5 kroków do zwiększenia motywacji

Written by martoszka

Kontynuując serię o motywacji, chce przedstawić Wam 5 kroków do zwiększenia motywacji. Jakiś czas temu pokazałam Wam swoją przemianę. Trwała ona 9 miesięcy i osiągnęłam swój cel w 100% (wiem, że jego utrzymanie, będzie jeszcze trudniejsze). Mam stosunkowo stanowczy charakter, rzadko kiedy odpuszczam i poddaje się, ale idzie za tym parę kwestii, bez których byłoby to nie możliwe. Będę bazować na przykładzie własnej sylwetki, ale możecie ten plan przełożyć na każdą inną chęć zmiany, przy której brakuje Wam motywacji.

  1. Obranie konkretnego celu – dokładnie wiem do czego dążę.

    Planując każdą rzecz, dokładnie wyobrażam sobie jaki będzie miała rezultat. Od początku wiedziałam -10cm w biodrach. Po 3 miesiącach nie wmawiałam sobie, że nie dam rady i nie zmieniłam go na -5cm. Nie odpuściłam, bo twardo trzymałam się założeń. Ważny jest cel, nie czas w którym go osiągniesz – nie wszystkie przeszkody jesteś wstanie przeskoczyć w minimalnym czasie, ale one nie mogą Cię ograniczać, próbuj, aż Ci się uda.

  2. Znalezienie punktów odniesienia – znajdź „swoje guru”, które będzie twoim autorytetem.

    Na co dzień marnujesz tonę czasu na przeglądaniu Instagram’a, czy fanpage’y na Facebook’u. Podczas tego znajdź profile osób, które Ci imponują determinacją i siłą walki, bądź sylwetką. Posiadanie autorytetów to żaden wstyd. Przeglądaj ten profil za każdym razem, jak chcesz odpuścić sobie trening. Napewno nie przyjdzie Ci to tak łatwo.

  3. Powiedź swój cel na głos

    Prowadzisz bloga/instagrama/stronę? Napisz o swoich planach, opisz dokładnie swój cel (ja to zrobiłam tutaj). Powiedź o nim swojej przyjaciółce, mamie czy chłopakowi – u nich zawsze znajdziesz wsparcie w chwilach słabości. Pamiętaj, czym mniej „zaufanym” osobą powiesz o celu tym trudniej będzie odpuścić. Oprócz rozczarowania samej siebie, jak odpuścisz, nie dotrzymasz publicznie wypowiedzianych słów, przez co możesz stracić w oczach innych, a po co? Kiedy walczysz o własne marzenia.

  4. Nagradzaj się

    Cel podziel na kroki, a przy każdym udanym (zrealizowanym etapie) – nagradzaj się. W moim przypadku, każdy tydzień czystej michy i zrealizowanie 100% celów treningowych był cheat meal. Po 2 miesiącach, kiedy na miarce ubyło 4cm, wybrałam się na dodatkowego cheat’a. Ważne, aby nie zatracić się w nagrodach i pamiętać, że po nich wracamy do rzeczywistości (czyt. diety). Kiedy udało Ci się zrealizować znaczną część celu, pamiętaj aby nagroda była odpowiednia i motywowała do dalszego działania, w moim przypadku -7cm to nowa para spodni, gdy stare okazały się znacznie za duże 😀

  5. Cel obrany, wszyscy poinformowani – DO DZIEŁA

    Warto wszystko dokładnie zaplanować, mamy wtedy znacznie większe prawdopodobieństwo realizacji celu. Ważne jest aby nie zatracić się w planowaniu i nie przejść do realizacji. Zapomnij o „od jutra”, zaplanowane ? Zacznij działać już teraz. „Dieta od jutrzejszego śniadania, to dzisiaj jeszcze się najem”. Rozpisałaś sobie dietę, bądź dostałaś ją już od dietetyka ? Postaraj się wdrożyć ją już od dzisiejszej kolacji, napewno rano będzie Ci łatwiej. Plan treningowy od poniedziałku ? Mamy środę to odpocznę, aby przygotować się do poniedziałku.  Przejrzyj plan treningowy i zacznij się już dzisiaj wdrażać, może się okazać, że w poniedziałek nie zrealizujesz nawet połowy, po takiej przerwie. Nie ważne jaki masz cel, po zaplanowaniu najważniejsze jest go zrealizowanie !

Chciałam przybliżyć Wam w jaki sposób osiągam swoje cele i to jest moje 5 kroków do zwiększenia motywacji, a jakie są Twoje ? Daj znać w komentarzu 🙂

Chcesz być ze mną na bieżąco, poznawać nowe przepisy jako pierwszy ?

facebook-group-button

  • Bardzo dobre rady.. podobno trzeba mówić innym co się chce zrobić. Najważniejsze to chcieć TO zrobić 😉

  • Bardzo fajne rady. Może jak w końcu zepnę się w sobie to wcielę je w życie:)

    • Mam nadzieje, że dasz radę, nie jest to takie trudne, jak się wydaje 🙂

  • U mnie ostatnio ciężko z motywacją i jakimkolwiek obieraniem celów – moje życie w ostatnim czasu jest dość pokręcone i nieprzewidywalne. Liczę, że po powrocie do Polski, gdy wszystko się ustatkuje, będę w stanie znaleźć cel i do niego dążyć 🙂

    • mam nadzieje, że stanie się to szybciej niż myślisz 🙂

  • Fajne te kroki:)
    U mnie bardzo motywująco działa zasada: „od wczoraj”. Wczoraj np nie jadłam słodyczy więc teraz postanawiam, że rzucam je od wczoraj i dzięi temu jestem juz jeden dzień „do przodu”.;)

    • Od wczoraj brzmi super, najgorszym sposobem jest od jutra 😉

  • Na całe szczęście nie mam większych problemów z motywacją 🙂 Ale czasami przydaje się mały kop motywacyjny! 🙂