Mierzenie aktywności w ciągu dnia

Written by martoszka

W zeszłym roku postawiłam sobie na początku ambitne cele, mogliście przeczytać o tym tutaj. Mierzenie aktywności w ciągu dnia było pierwszym krokiem, do jej zwiększenia – do tego potrzebowałam zegarka, który pozwoli powiedzieć mi ile tak naprawdę się ruszam. Okazało się, że osiągnięcie 100% aktywności (czyli przejścia 10 000 kroków) nie było takie trudne, kiedy jeździłam komunikacją miejską i zrobiłam średniej intensywności trening. W dni nie treningowe zwykle udawało się się zrealizować ok. 50%-60%. W momencie, kiedy przesiadłam się na samochód wyniki diametralnie spadły. Dzień na uczelni, a później intensywny trening dopiero pozwolił mi na realizacje celu, a w dni nie treningowe, ciężko było mi osiągnąć 40% aktywności dziennej.

Od czego zaczęłam ?

Ważnym aspektem przy wyborze pierwszego zegarka była cena. Nie chciałam przepłacać, bo nie wiedziałam, co tak naprawdę wyjdzie z mojego ćwiczenia. Zdarzało mi się zabrać za coś, a z czasem okazywało się, że po prostu nie jest to dla mnie. Nie znałam się na tym sprzęcie, zaczęłam czytać o tym w internecie, ceny niektórych były naprawdę wysokie, co mnie zniechęciło. Zaczęłam czytać o konkretnych modelach,a potem szukać ich na olx i allegro. Okazało się, że można znacznie taniej kupić to samo – często bez dodatków. Trafiłam tak na Polar A300 przeczytałam o nim i na pierwszy zegarek wydawał mi się trafiony. Mierzy ilość spalonych kcal, pokonany dystans w ciągu dnia i ilość kroków. Pozwala też monitorować treningi oraz zapisuje je. Towarzyszył mi podczas powrotu do aktywności i naprawdę się sprawdził. Dzięki niemu widziałam jak „postarałam się” na treningu.

Kolejny krok

Przez 11 miesięcy trenowałam sporo i intensywnie, realizowałam w dni treningowe często 300% normy, chciałam wiedzieć czy trening, który robię jest taki jak powinnam. Mierzenie aktywności w ciągu dnia chciałam oprzeć na poziomie tętna. Był to główny powód zmiany zegarka. Zdecydowałam się na Fitbit Charge 2. Jest on zupełnie inny względem Polaru, znacznie więcej można zrobić z poziomu aplikacji, a mniej na samym zegarku. Również postawiłam sobie cele, choć nie miałam ich w procentach, a w krokach (do wyboru są jeszcze km i kcal) spalone w ciągu dnia. Musiałam przyzwyczaić się do korzystania z aplikacji – historia treningów jest jedynie tam dostępna. Jest bardzo przejrzysta więc to nie był problem. Drugim powodem zmiany zegarka był design – znacznie bardziej delikatny i nie odróżniający się. Znacznie bardziej komfortowo czuje się z nim na codzień.

Polar A300

Mierzenie aktywności w ciągu dnia zaczęłam od Polar A300 – nie znałam się na tym zależało mi jedynie, aby był. Okazało się, że był on naprawdę dobrym rozwiązaniem na początek. Dużym plusem była cena – udało mi się kupić go za 250zł. Nie miał nadajnika H7- dzisiaj żałuje, że zdecydowałam się na taką wersję- podczas treningów cardio napewno byłby bardziej miarodajny. Pozwoliłby on również podać wysokość tętna podczas treningu. Sam zegarek pokazywał cardio/fat burn. Po zalogowaniu się do aplikacji Polar Flow ( dostępna na telefon jak i internetowo) można zobaczyć jak dokładnie przebiegał trening oraz szczytowy moment z najwyższym tętnem.

mierzenie aktywności w ciągu dnia

Dla mnie najważniejsze było, że pokazuje ilość kroków przeszłam, ilość spalonych kalorii, jak intensywny był mój trening oraz go zapisywał. Fajną dodatkową opcją w zegarku jest powiadomienie o bezczynności – jeśli siedzisz dłużej niż godzinę, Polar zaczyna wibrować i przypomina, aby się ruszyć. Zegarek trzeba ok. raz na dwa tygodnie synchronizować z aplikacją ponieważ ma małą pamięć, robi się to bardzo prosto naciskając jeden przycisk- łączy się on z telefonem przez  Bluetooth. Sama bateria jest wytrzymała – ćwicząc 3/4 razy w tygodniu zegarek ładowałam raz na 2 tygodnie.

mierzenie aktywności w ciągu dnia

 

Dużym plusem jest rodzaj ładowania. Zegarek ściąga się z paska i sam ma wejście USB – nie potrzeba żadnych dodatkowych kabli i można ładować go przez komputer, bądź przez przejściówkę prądem.  Minusem (dla mnie) był jego wygląd – mocno sportowy i całkiem spory. Na treningu nie było to problemem, ale na codzień dał się zauważyć i ciężko było go mieć ze sobą, kiedy trzeba wyglądać elegancko.

mierzenie aktywności w ciągu dnia

Fitbit Charge 2

Kolejnym zegarkiem jaki mam, jest Fitbit Charge 2 dostałam na swoje ostatnie urodziny – pod koniec 2016 roku. Tu mierzenie aktywności w ciągu dnia wygląda trochę inaczej. Zegarek posiada większość funkcji, które posiadał Polar. Dodatkowo ma wbudowany pulsometr – mierzy tętno z nadgarstka. Jest to jednej z głównych powodów, dlaczego wybrałam go. Poprostu prawie roku i większej uwagi na treningu zaczęło mi brakować. Sam zegarek łączy się z telefonem i są kompatybilne – zegarek pobiera godzinę z telefonu podczas synchronizacji. Ważną informacją jest, że bez pobrania aplikacji Fitbit nie uruchomimy zegarka.

mierzenie aktywności w ciągu dnia

Cel, który sobie postawimy pokazuje nam pod godziną, możemy wyświetlać go w krokach, kilometrach bądź spalonych kaloriach. Mierzenie aktywności w ciągu dnia ułatwia 7 profili sportowych, choć jest ich mniej to można wybrać bieg na bieżni, czego brakowało mi w Polarze. Zegarek jest dotykowy i posiada jeden przycisk, który pomaga w nawigacji. Dodatkiem w zegarku jest profil wyciszenia się – polega to na ćwiczeniu oddechem, co pozwala na uspokojenie się. Sam zegarek nie zapisuje treningów – wszystko przesyła do aplikacji i jedynie w niej możemy sprawdzić ile raz i jak intensywnie ćwiczyliśmy.

mierzenie aktywności w ciągu dnia

Aplikacja jest bardzo rozbudowana, obie firmy stworzyły również portal, gdzie można chwalić się osiągami znajomym. Tutaj oprócz mierzenia aktywności w ciągu dnia jest dział  „challanges”, jeśli twoi znajomi też korzystają z fitbit. Fitbit ma też dodatkowego plusa za monitoring snu. W aplikacji zobaczymy ile spaliśmy oraz czy budziliśmy się w nocy. Pozwala też na określenie celu. Ja staram się spać 7h dziennie i nawet ostatnio mi się udaje! W samej aplikacji można zapisywać ile spożyliśmy kcal (na zasadzie takiej jak w MyFitnessPal) oraz podawać wagę. Dla osób, które mają problem ze spożywaniem odpowiedniej liczby płynów jest też kafelka, która pozwala na zapisywanie każdej wypitej szklanki wody.

mierzenie aktywności w ciągu dnia

Podsumowując

Jeśli dopiero zaczynasz, chcesz wiedzieć jak przebiegają twoje treningi oraz jak jesteś aktywna w ciągu dnia, oraz mieć kontrolę nad swoją aktywnością – Polar A300 –  będzie wystarczający. Posiada wszystkie potrzebne funkcje na dobry początek, do tego przy używaniu nadajnika H7, naprawdę nie potrzeba niczego więcej. Jeśli chcesz oprócz aktywności mierzyć swój sen oraz chcesz znać swoje tętno (w ciągu treningów oraz w ciągu dnia)  oraz cenisz sobie minimalizm i dobry design – warto sięgnąć po Fitbit Charge 2. Posiada wiele funkcji, ale do jego obsługi potrzebna jest aplikacja. Decyzja należy do Ciebie, a oba zegarki są warte uwagi.

Chcesz być ze mną na bieżąco? Poznawać wszystkie przepisy zanim pojawia się na blogu ? Masz ochotę na codzienną dawke motywacji ? Dołącz od mojej grupy już dziś i ciesz się wszystkim jako pierwszy z dużą dawką motywacji i zdrowego podejścia do życia 🙂

dołącz do mojej grupy

  • Karolina Piotrowicz

    Również mam zegarek, który zapisuje i oblicza moją aktywność. Bardzo przydatna rzecz. 🙂

    • W 100% docenia się go jak się go już ma, nie warto się wahać przed zakupem 🙂

  • „Fajną dodatkową opcją w zegarku jest powiadomienie o bezczynności – jeśli siedzisz dłużej niż godzinę” :))
    A jeśli w tym czasie piszę epicki wpis na bloga i mózg aż paruje z nadmiaru pracy? Czy to też bezczynność?

    • Zegarek traktuje to jako bezczynność 😉
      Wydaje mi się, że mierzy to na podstawie tętna, więc jeśli mocno się ekscytujesz to może być to aktywnością 😉

  • Nikola

    Gdzie udało Ci się kupić Polara za 250 zł?

    • Na olx – tylko nie miał nadajnika H7. Sprawdziłam, że teraz najtańsze są na allegro za 330 zł 🙂