moja metamorfoza

Written by martoszka
Moja Metamorfoza Martoszka
sierpień 2015 | sierpień 2016

Moja metamorfoza, o chęci zmiany mówiłam od dawna, na bieżąco mogliście śledzić ją na Instagramie i na Snapchacie. W styczniu mogliście czytać o moich postanowieniach noworocznych >>link<<. Zwykle nawet nie „mówiłam ich na głos”, kończył się przeważnie tylko na ambitnych planach. W tym roku chciałam, aby było inaczej. Udało się najpierw powiedziałam je przed sobą a kolejnego dnia, aby dodać sobie motywacji do ich realizacji pojawiły się tutaj.
Minęło 9 miesięcy, zrealizowałam wszystkie punkty! Nie licząc jednego, ale o tym mogliście jakiś czas temu przeczytać na stronie projektu. Pierwsze dwa, które tyczyły się zmiany we mnie samej i moim podejściu do życia zrealizowałam na 100%. 15km, które sobie założyłam jako minimum w tygodniu, zmieniło się w 35km ! Udowodniłam tym sobie (mam nadzieję, że Tobie też), że nie ma rzeczy nie możliwych, a chcieć to znaczy móc.

Moja metamorfoza

Byłabym gotowa – zrealizowałam swój plan miesiąc, bądź nawet dwa temu. Czemu post nie pojawił się wtedy ?
Bo wydawało mi się, że jeszcze nie jest tak dobrze, jakbym chciała. Patrząc na to dzisiaj z trochę innym podejściem, było mega, teraz jest super. Większość uważa, że wakacje to okres, w którym można sobie odpuścić, ja podchodzę do tego trochę inaczej. Jest to okres, w którym mamy czas na podróżowanie, odkrywanie, więc nie wyobrażam sobie, aby nie spróbować lokalnych smakołyków, będąc w danym miejscu. Czemu ? Nie wiem, który będę tam następnym razem, nie wiem czy w ogóle będę tam jeszcze raz, a nie chce żałować, że czegoś nie zrobiłam. Wole, „żałować”, że coś się stało. Z takim podejściem sierpień był miesiącem próbowania i jedzenia inaczej niż zwykle. Miałam znacznie mniej czasu na treningi, nadrabiałam to aktywnym spędzaniem czasu.

zdrowe żywienie

Jak to się zaczeło ?

Wróciłam rok temu na początku września ze stanów, gdzie nie odmawiałam sobie niczego, a waga i moje ciało nie było dla mnie niczym szczególnie ważnym, nie oszukując się uważałam, że wyglądam dobrze, a ćwiczenie jest dla frajerów. Jednym z moich przyjaciół był McDonald, a dokładnie frytki (byłam wegetarianką) – od momentu kiedy pamiętam. Po powrocie wiele się zmieniło +6kg dało mi do myślenia, a spodnie które były luźne w pasie przestały się dopinać. Nagle z 38 zrobiło się 40, przestałam czuć się dobrze sama ze sobą. Zdecydowałam się na trenera personalnego i dietę. Nie miałam pojęcia, jak i co powinnam ćwiczyć walcząc z nadmiarem ciałka (choć 2 lata wcześniej zapisałam się na siłownie i na zapisaniu tak naprawdę się skończyło). Trenerka była bardzo pomocna, przygotowany plan treningowy pod jej okiem pozwolił mi zaprzyjaźnić się z siłownią i pojąć jej zakamarki, ale jest to stosunkowo kosztowne, po miesiącu zaczęłam ćwiczyć sama.

efekty diety lelcia

Wkręciłam się…

Stosowałam dietę, którą dostałam. Zaczęłam czytać o „tym wszystkim”, bardzo pomocne było dla mnie forum KFD, gdzie znalazłam wiele ciekawych informacji o treningu i diecie (zapotrzebowanie kaloryczne, BMR i odpowiednie proporcje makro, przestały być dla mnie zagadką).  Przyszedł styczeń efekty były, ale ja miałam jeszcze większą motywację i chęci do tego aby te 100 cm z bioder stały się 90cm. Z drugiej strony Informacja ze strony agencji, że napewno przy odpowiednich wymiarach, będzie mi dużo łatwiej, a tak naprawdę są konieczne. Zaparłam się, a dla mnie nie ma rzeczy nie możliwych, jak tylko czegoś chce naprawdę, a tego chciałam.

dieta efekty
22 wrzesien 2015 | 21 sierpnia 2016

Gdzie efekty?

Szukałam osoby, która jednak ma większą wiedzę ode mnie i poprowadzi mnie do mojego celu. Zaczęłam współprace online z Lelcią, dzięki której pokochałam siłownie, zrozumiałam do czego służą hantle i sztanga. Co dwa tygodnie, kontrola i mega efekty, zarysowany brzuch, umięśnione nogi, silne ręce. Miara w biodrach – 93 i tak stała przez 6 tygodni, gdyby nie wymiary, które były dla mnie sztywne 90 i już, założę się że współpracowałyśmy dalej. W maju zrezygnowałam z współpracy, miałam potrzebę zrzucić te 3 cm „JUŻ”, moja dieta stała się bardziej restrykcyjna, ucięłam kalorię, dodałam parę treningów cardio i do końca czerwca udało się – 90cm. Dzisiaj może zrobiłabym to trochę inaczej.

image

Co teraz ?

Chęć schudnięcia zmotywowała mnie do spróbowania aktywności fizycznej, a przy okazji jej polubienia. Siłownia nie stała się moim drugim domem, a miejsce w którym lubię spędzać czas. Odreagować ciężki dzień, bądź naładować się endomorfninami. Zrozumiałam, że zdrowe nawyki to nie dieta na miesiąc czy dwa, ale nowy sposób na podejście do jedzenia. Wymagam od siebie naprawdę dużo, niektórzy mówią, że nawet jestem zbyt wiele. Na codzień stawiam sobie ambitne cele, poprzeczka wisi naprawdę wysoko. Zadbane i szczupłe ciało, było kolejnym celem. Nie odpuszczam. Aktualnie wychodzę z redukcji, podnosząc kaloryczność posiłków i redukując ilość treningów siłowych i cardio. Do końca miesiąca chcę dojść do punktu „zero”. Październik choć będzie dla mnie bardzo intensywny. Chce z niego skorzystać na 100%, w planach jest nowy plan treningowy i dieta.

Chcesz być ze mną na bieżąco, poznawać przepisy z mojego snapa  ?
Dołącz do mojej grupy i wspierajmy się razem.

click here

  • Jak dla mnie i przed i po miałaś super figurę, choć teraz dzieki mięśniom wyglądasz zdrowiej 🙂
    Gratuluje samozaparcia 😀

  • Gratuluję samozaparcia i osiągnięć! Wyglądasz świetnie! 🙂

    • Mega miło słyszeć, dziękuje 🙂

  • Gratuluję przemiany 🙂

  • Gratuluję wytrwałości w dążeniu do celu! Potwierdziłaś, że wszystko jest możliwe przy odrobinie chęci 🙂

    • Dziękuje ! Dokładnie to chciałam pokazać 🙂

  • Powodzenia i wytrwalosci! Daria x

  • Iwona

    Wytrwałości Ci życzę… efekt super!

    • Dziękuje,teraz to już z górki 😉

  • wspaniale, powodzenia! na pewno osiągniesz cel 🙂

  • życzę, żebyś nie pogubiła się w tym wszystkim, bo łatwo stracić zdrowie.
    powodzenia!

    • dziękuje, napewno się przyda 🙂

  • Brawo! Odwaliłaś kawał świetnej roboty! Wyglądasz rewelacyjnie! Cieszę się, że podeszłaś do tych zmian na poważnie i połączyłaś ze sobą zarówno dietę jak i ćwiczenia. Wiele osób zapomina, że jedno bez drugiego nie da spektakularnych efektów 🙂

    • Nawet nie wiesz jak miło słyszeć takie słowa ! Dziękuje 🙂

  • Gratuluję samodyscypliny i życzę powodzenia w realizowaniu dalszych planów ! Ja mam odwrotny problem.. muszę przejść na dietę żeby przytyć, wtedy dopiero rezultaty ćwiczeń będą widoczne 🙂

    • Trzymam kciuki, aby Tobie też się udało 🙂

  • Marta (gefanka.pl)

    Zazdroszczę motywacji. Gdzie ćwiczysz?

    • mam mulisporta, najbardziej lubie na Aquaparku i Jupiterze FA 🙂

  • Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie przechodziłaś metamorfozę 🙂 wyglądasz i tak i tak świetnie.
    Pozdrawiam i zapraszam paulabiliniewicz.blogspot.com

    • bardzo miło słyszeć, choć najważniejsze jest czuć się dobrze we własnym ciele 😉

  • Genialne efekty!! Gratuluję przemiany, wyglądasz świetnie! Boskie nogi 😉

    • Dziękuje, strasznie miło słyszeć!