OKWineBar – pyszne jedzenie i wielkie rozczarowanie

Written by martoszka

Food & Design to jedna z serii na moim blogu, gdzie pokazuje apetyczne miejsca we Wrocławiu, gdzie oprócz pysznego jedzenia towarzyszą również wyjątkowe wnętrza. OKWineBar to restauracja, która znajduje się w świetnej lokalizacji, a dzięki całym przeszklonym ścianom pozwala na cieszenie się widokiem na Odrę i Ostrów Tumski (widoczny w oddali). Restauracja jest prowadzona przez Katarzynę Obarę-Kowalską. Jest to idealne miejsce na randkę, rocznicę, czy świętowanie innej okazji. Trafiliśmy tutaj na naszą drugą rocznicę. W tym całym uroku brakuje jej tylko jednego – wyszkolonej obsługi. Na stronie znajdziemy informację, że jest wizytówką restauracji, osobiście nie chciałabym takiej. O tym przeczytacie w dalszej części.

okwinebar

Co zamówiliśmy w OKWineBar?

Rozpoczęliśmy od przystawki. Szymon zdecydował się na tatar wołowy (43zł) . Siekany niemielony naprawdę smaczny, do tego pięknie podany. Ja zdecydowałam się na krewetki piri-piri (38zł) podane w gorącym naczyniu. W aromatycznej oliwie z dużą ilością pietruszki, nazwa sugerowała ostre danie, ale takie nie było. Dawno nie jadałam tak dobrze podanych krewetek! Na danie główne Szymon zdecydował się na kaczkę (62zł), podaną z quinoa i burakiem, z sosem malinowo-żurawinowym. Kompozycja idealna, nie tylko smakowo, ale również wizualnie.  Ja zdecydowałam się na ośmiornicę (82zł) podaną z makaronem udon, stosunkowo rzadko można go spotkać w restauracjach (najlepszy jadłam w Uki-Uki w Warszawie), ten był równie smaczny. Ośmiornica z grilla z dodatkiem pak choi i consome z pomidorów tworzyła bardzo smaczną i nietypową kompozycję, którą pokochało moje podniebienie. Danie smakowało mi bardzo, ale do czasu. Po kilku kęsach w daniu znalazłam długi ciemny włos, który na pewno nie należał, ani do mnie, ani do ośmiornicy… Zdarza się najlepszym, bardziej niż ten włos zniesmaczyło mnie zachowanie obsługi.

okwinebar

Obsługa OKWineBar

Po zgłoszeniu kelnerce sytuacji, jaka zaistniała na moim talerzu. Zabrała mi talerz, pytając się, czy mam ochotę na nowe danie. Poinformowała, że czas oczekiwania to ok. 7 min. Bez słowa przepraszam ani żadnej skruchy, jakby włos w talerzu był w OKWineBar normą. Danie było na tyle smaczne i ciekawe, że zdecydowałam się poczekać na kolejny talerz. Sądziłam, że usłyszymy przepraszam, albo cokolwiek innego, co pozwoli nam na zapomnienie o tej mało apetycznej sytuacji, ale niczego nie usłyszeliśmy do samego końca pobytu w tym miejscu.

fot. TripAdvisor

Podsumowujac

Restauracja znajduje się pięknej lokalizacji i posiada autorską kuchnię z naprawdę pysznym daniami. Obsługa w takim miejscu powinna być wyjątkowo kompetentna, my na taką nie trafiliśmy. Sądzę, że za jakiś czas damy OKWineBar jeszcze jedną szansę, licząc na to że w talerzu znajdziemy tylko to co powinniśmy.

OKWineBar
Jedzenie 10/10
Wystrój 10/10 (do tego widok naprawdę robi wrażenie)
Ceny 7/10 (wysokie, ale tutaj jest to zrozumiałe )
Obsługa 2/10

 

  • Niestety – w Polsce dobrej obsługi ze świecą szukać. Notorycznie spotykamy się z niekompetencją ze strony kelnerów i barmanów. Właściciele restauracji też chyba nie do końca rozumieją, że kelner jest sprzedawcą ich towaru i osobą, która ma kontakt z klientem! Tymczasem brak wiedzy na temat dań w karcie, brak podstaw savoir – vivre i do tego naburmuszona mina to standard. Eh..

  • wygląda bardzo ekskluzywnie – cóż, dopóki będę podróżować, będę pewnie jadać niskobudżetowo 😀