Podsumowanie 2016

Written by martoszka

Pamiętam jakby to było wczoraj, założyłam sobie, że wrócę do blogowania „na poważnie”. Drugi wpis na nowej stronie był o postanowieniach noworocznych na 2016 rok. Do końca roku zostały 3 dni, więc pora na podsumowanie 2016. Założyłam sobie 5 celów, co wydawało mi się optymalne i możliwe do zrealizowania. Co z tego wyszło ? Zaraz przeczytanie, nie wszystko co działo się przewidziałam, może i dobrze, bo były to pozytywne niespodzianki. Co planuje na 2017? Pojawi się post o tym w pierwszym tygodniu nowego roku, chciałam zrobić to znacznie wcześniej, ale święta i czas po nich był na tyle napięty, że tak naprawdę nie miałam chwili usiąść do komputera.

Schudłam

Tak udało się, znacznie wcześniej niż chciałam, o mojej przemianie mogliście przeczytać już we wrześniu roku! >>tutaj<< Udało się – regularnie posiłki i treningi mi na to pozwoliły. Oprócz szczupłej sylwetki udało mi się uzyskać coś znacznie więcej – zdrową relacje z jedzeniem. Przygotowując podsumowanie 2016, uświadomiłam sobie jak bardzo pozwoliło mi to zmienić sobie. Trening, który był dodatkowym obowiązkiem pozwolił mi zapanować nad swoim czasem. Zaczęłam świadomie planować i choć na głowie miałam znacznie więcej, to czasu miałam tyle samo. Dzięki swoim chęcią poszerzyłam też swoją wiedzę na temat żywienia. Choć na większości etapów pomagał mi trener, po tym czasie wiem jak bilansować dietę i nie zrobić sobie krzywdy.

Poprawiłam swoją kondycję

Chciałam biegać 3 razy w tygodniu po 5 km, sądzę że średnio tyle wyszło. Od 24 października do połowy grudnia przeszłam 405km więc 15 km w tygodniu udało się napewno. W tym roku udało mi się też pobić życiowy rekord 18km za jednym razem! Choć nie weszło mi w krew regularne bieganie, wiem że moja kondycja jest w znacznie lepszym stanie niż była w poprzednim roku, kiedy bieg 5km był życiowym wyzwaniem.

Chciałam zacząć drugi kierunek studniów

Chyba wiedziałam, co mówię. W październiku zaczęłam drugi kierunek studiów, ten co mi się marzył czyli grafika. Studiowałam przez 2 miesiące i okazało się, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego, nie miałam szansy rozwijać umiejętności, na których mi naprawdę zależało. Uczelnia miała na tyle wysokie czesne, że szkoda było mi czekać do 3 roku na to co miało spełnić moje oczekiwania…  Uważam, że było to ciekawe doświadczenie i okazało się, że pogodzenie dwóch uczelni i studiowania 7 dni w tygodniu na dzień dzisiejszy jest dla mnie nie możliwe.

podsumowanie 2016

Dużo podróżowałam

Po 2015 roku, w którym udało mi się odwiedzić Nowy Jork i spędzić tam 8 tygodni (o tym tutaj). Nabrałam jeszcze większej ochoty na podróżowanie. Chciałam każde wolne środki wydawać na podróże i zwiedzać miejsca, w których jeszcze nie byłam, a zarazem wracać do miejsc,  do których mam sentyment. Przygotowując to podsumowanie 2016, sama zdziwiłam się ile miejsc udało mi się odwiedzić!
Gdynia, Kołobrzeg, Praga, Czarna Góra, Mediolan, Warszawa (i to nie raz), Kotlina Kłodzka, Toskania, Chalkidiki, Berlin (x2), Jurata, Kraków, Tajlandia, Karpacz i Sylwerster w Sopocie 🙂  czyli średnio dwa miejsca w miesiącu. Część z naszych wyjazdów jest nagrane i vlogi są na moim youtube!

 

Chciałam sformalizować swój projekt

Plany potoczyły się zupełnie inaczej, projekt został w rękach moich koleżanek, a ja zdecydowałam, że to jednak nie dla mnie. Dalej traktuje je jako swoje dziecko, choć jedynie śledzę jego poczynania. Napewno było to ciekawe doświadczenie i nauczyło mnie naprawdę wiele. Dzisiaj wiem, że napewno nie miałabym na to czasu, a nie dawało mi to już takiej satysfakcji jak kiedyś. Dzisiaj działam w dwóch kołach, do tego rozwijam start-up z chłopakiem, a zarazem pracuje na Uczelni, ale o tym może kiedyś. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że to był dobry ruch, a podejmowanie trudnych decyzji uczy nas znacznie więcej niż trwanie w czymś, co nie daje nam satysfakcji.

Nowy członek rodziny – Mozart

W lutym powiększyła się nasza rodzinka o buldożka francuskiego. Mały słodziak ma już rok i już nie jest taki mały, możecie obserwować go na instagramie @mozartfrenchie. Jeśli zastanawiacie się nad psem, rasa jest cudowna, choć naprawdę wymagająca dużej uwagi i bez braku szkoleń może wejść na głowe. Za to nie ma bardziej uroczych zwierzaków 🙂

Chcesz być ze mną na bieżąco? Poznawać wszystkie przepisy zanim pojawia się na blogu ? Masz ochotę na codzienną dawke motywacji ? Dołącz od mojej grupy już dziś i ciesz się wszystkim jako pierwszy z dużą dawką motywacji i zdrowego podejścia do życia 🙂

dołącz do mojej grupy

  • VictoriaHandmade.pl

    Psiak słodki 🙂 Gratuluję realizacji tylu celów 🙂 Trzymam kciuki za kolejny rok!

  • Ania Cyganik-Idęć

    Dobrze zrobić sobie takie podsumowanie! Ja co rok robię podsumowanie wydarzeń na moim blogu 🙂 Też fajna spraw!

    • Pierwszy raz robie podsumowanie i napewno nie jest to ostatnie 😉

  • Wspaniały rok, tyle sukcesów – gratuluję:) Najbardziej zainspirowały mnie Twoje podróże, też tak chce;) Założyłam specjalne konto na podróże, aby odkładać na nie dodatkowe pieniądze:)

    • Dziękuje <3
      Ja chce w przyszłym roku jeszcze więcej, choć trochę oganicza pies, ale dla chcącego nic trudnego 😉
      A z kontem świetny pomysł!

  • Gratuluje realizacji celów. W przyszłości podróże mogą stać się twoim kolejnym dodatkowym dochodem. Na YT można spoko zarabiać.

    Szczęśliwego nowego, pozdro.

  • Mozart przebija wszystko 😀 gratuluję realizacji celów, widać że dużo się u Ciebie działo 🙂

    • Dziękuje, a mały jest oczkiem w głowie 😉

  • Pies cudowny! Życzę dalszej motywacji 🙂

  • Same życiowe sukcesy i nawet zostałaś „matką” 😀 Gratuluję, to był udany rok 🙂

    • Dziękuje, nawet nie wiesz jak jestem z tego gumna 😉

      • Jestem w stanie zrozumieć, w końcu to twoje wybory, twoje sukcesy an które sam zapracowałaś 🙂

  • SAN

    Super, że udało Ci się ćwiczyć regularnie! <3

    • Też uważam to za swój sukces, sądzę że w tym roku będzie z tym jeszcze lepiej 😉