jak skutecznie planować cz. 2

Written by martoszka

Minął prawie rok od pierwszego postu z serii „jak skutecznie ananować”. Co roku w planach mam więcej ciekawych projektów i jeszcze aktywniej biorę udział w życiu na swojej uczelni. W tym roku zaczęłam swoją przygodę w KampusTV – telewizji studenckiej działającej we Wrocławiu. Planuje w styczniu rozpocząć swój kolejny projekt, ale o nim na pewno dowiecie się niebawem! Ogarnąć to wszystko i pogodzić z pracą jest naprawdę trudno, ale nie jest to niemożliwe! Jest jedna rzecz, która pomaga spiąć mi to w całość i nie pogubić się – kalendarz! Od tego roku (akademickiego) zdecydowałam się typowy kalendarz zastąpić planerem – aktualnie korzystam z OgarniamSię. Od dłuższego czasu marzy mi Bullet Jurnal, ale jestem za dużą perfekcjonistką, boję się, że nie wyjdzie mi tak idealny, jak bym planowała. To kilka moich trików, dzięki którym planowanie, a tym bardziej dotrzymanie planów przestało być dla mnie tak trudne:

1. Kalendarz w wersji papierowej

Jak skutecznie planować? Może to kwestia mojego zorganizowania, ale nie potrafię się odnaleźć w kalendarzu, w telefonie. Papierowy planer (który mi zastępuje kalendarz) uzupełniam, co tydzień. W każdą niedzielę wieczorem siadam i planuje cały tydzień, a co wieczór uzupełniam kolejne spotkania czy rzeczy, które mam do zrobienia. Często zapisuje w notatkach, jeśli nie mam jak zapisać w kalendarzu.

2. Kalendarz musi być praktyczny

Szukając kalendarza, zwracam uwagę na układ stron. Dla mnie obowiązkowo musi być dzienny – decyzja należy do Ciebie, zależnie ile masz obowiązków, również może sprawdzić się tygodniowy. Ważne dla mnie jest, aby posiadał szeroki zakres godzin. Nie muszę „dopisywać” i robić bałaganu, który po kilku dniach będzie nieczytelny. Ważna jest również dla mnie lista obowiązków/ priorytetów. Zapisuje tam zadania, które nie mają konkretnej godziny, ale muszę zrealizować tego dnia – np. telefony czy napisanie copy w wolnej chwili. Przydatne jest pole na notatki, w wolnej chwili mam miejsce przygotowania listy zakupów, czy rozrysowania jakiegoś zadania.  Przy wyborze kalendarza warto zastanowić się jakie masz rodzaje obowiązków oraz co będziesz notować, aby dostosować go do swoich potrzeb.

3. Dziele swoje plany na „cykliczne’ i „wyjątkowe”

Do stałych zaliczam uczelnie i spotkania, które mam zawsze o tej samej porze. Zawsze zaczynam od wpisania ich w kalendarzu. Następnie wszystkie inne sprawy, które mam do załatwienia w danym tygodniu, spotkania czy nagrywki kolejnego materiału. Mój Lifehack: Nie lubię czuć, że marnuje czas, jeśli zajęcia mam do 13, a spotkanie mam na 15, nie robie „dziur” – na dwie godziny lecę na siłownie. Dzięki temu nie tylko udaje mi się spełnić moje „plany”, ale też postanowienia 😉 Świetnie sprawdzają się różnego rodzaju naklejki, którymi zaznaczysz najważniejsze wydarzenia, pozwolą, aby przy dużej liczbie obowiązków kalendarz dalej był przejrzysty.

jak skutecznie planować / ogarniamsie

4. Mam go zawsze przy sobie

Częściej zdarza mi się zapomnieć portfela niż kalendarza! Pozwala mi czuć się bezpiecznie, a zarazem jak czegoś zapomnę zawsze mogę do tego wrócić. Zapominając notatnika, często na zajęciach piszę na kartach. Mój Lifehack:  aby ich nie pogubić wkładam je do kalendarza, przy aktualnym dniu – dzięki temu mam pewność, że jeśli będę chciała do nich wrócić- wiem gdzie są. Jeśli umawiam spotkanie, kosmetyczkę, czy cokolwiek innego dzięki temu, że mam go przy sobie, nie martwię się, czy nałoży mi się z innymi zajęciami.

Mi dzięki planerowi OgarniamSię udało się zrobić znacznie więcej rzeczy i wziąć udział w ciekawych projektach! Mam nadzieję, że podpowiedziałam Wam jak skutecznie planować, a teraz chce pomóc również Tobie zacząć dobrze organizować swój czas! Zorganizowaliśmy konkurs, gdzie możecie wygrać planer zeszytowy (dokładnie taki sam z jakiego korzystam) oraz planer posiłków, dzięki któremu z łatwością zaplanujesz nie tylko, co będziesz robił, ale również jak będą wyglądały twoje posiłki! Szczegóły konkursu znajdziecie na moim Instagramie!