Stół na Szwedzkiej

Written by martoszka

Stół na Szwedzkiej jest wyjątkowe miejsce we Wrocławiu – studio kulinarne, które na codzień prowadzi „gotowanie na żywo”. Prowadzi je Grzegorz Firkowski z ekipą – jest to niezwykła restauracja z menu na twoje życzenie. Wystrój i atmosfera pozwala na zupełnie nowe doznanie. Pierwszym, co widzisz po wejściu jest KUCHNIA, a Ty możesz poczuć się, jak w domu. Nie ma tutaj papierowego menu (ani innego też nie) – po wybraniu stolika, dosiada się do Ciebie Grzegorz. Rozmawiacie o twoich ulubionych smakach, aby mógł zaproponować coś co Ci zasmakuje. Zadaje wiele pytań, o to czego nie lubisz, czy masz jakieś alergie, kolejnym pytaniem było jakie kuchnie lubisz, oraz czy jest coś szczególnego na co masz ochotę. Po chwili proponuje co może dla Ciebie przygotować i dzieje się to na twoich oczach.

stół na szwedzkiej wrocław

jak wyglądał nasz obiad?

Po powrocie z Tajlandii (opisanej tutaj) pokochałam kuchnie tajską jeszcze mocniej. Tym razem też zdecydowaliśmy się na nią. Po rozmowie Grzegorz zaproponował nam na początek kurczaka gai yang z sosem sojowo-orzechowym. Totalnie trafił w moje smaki, kurczak był idealnie kruchy i doprawiony, do tego sos, który dodał mu kolejnych barw.

stół na szwedzkiej wrocław

Jako danie główne szef kuchni zaproponował nam żółte curry z kaczką oraz sałatkę z mango – przypominającą mi w smaku łagodniejszą wersję papaya salad. Danie było komponowane dla nas, więc jeśli nie lubiliśmy jakiegoś ze składników, nie byłoby problemem jego pominiecie (na szczęście nie było takiej potrzeby). Przyznam, że nigdy wcześniej nie jadłam curry z kaczką, zwykle jemy go z kurczakiem, bądź krewetkami.  Był to dla nas nowy, ale zarazem zaskakująco pyszne połączenie. Przyznam, ze porcja mięsa, która znalazła się w curry była ogromna! Sałatka była idealnym dodatkiem, łagodnym i lekko słodkim przełamaniem całości.

stół na szwedzkiej wrocław

Deser

Choć staram się ich unikać, to w tak wyjątkowym miejscu, nie pozwoliłam sobie odpuścić. Do wyboru był czekoladowy fondant i crem brulee. Wybrałam fondant, który był idealny, podany z gałką lodów marcepanowych. Po przebiciu wierzchniej warstwy wylała się czekoladowa lawa – jednym słowem był idealny.

stół na szwedzkiej wrocław

Szymon wybrał dla siebie nietypowy deser – tatar. Uwielbia go i próbuje go w różnych miejscach (tak naprawdę w każdym, gdzie jesteśmy i jest to możliwe). Ten klasyfikuje się jako jeden z najlepszych jaki jadł, mięso grubo siekane, pieknie podane i do tego naprawdę (dodam po raz kolejny) spora porcja!

stół na szwedzkiej wrocław

Wyjątkowość

Stół na Szwedzkiej we Wrocławiu jest to miejsce, do którego nie przyjdziesz z „ulicy” – naprawdę jest ciężko o stolik. O tym miejscu słyszeliśmy już naprawdę dawno, nie mamy w zwyczaju rezerwować stolika tydzień wcześniej, ale tutaj naprawdę jest to tego  warte. Choć nie znajduje się w centrum i zanim trafiliśmy to trochę pobłądziliśmy. Jest w pełni tego warte.
Do tego cena, która jak za tak indywidualne i wyjątkowe doznanie z naprawdę sporymi porcjami (z dodatkiem 2 małych butelek wody i jednej dużej) zapłaciliśmy 190zł.
Nie ma napewno drugiego takiego miejsca we Wrocławiu. Całość buduje pyszne jedzenie, wyjątkowa domowa atmosfera i otwartość. Szczerze nie mogę doczekać się, aż odwiedzimy Stół na Szwedzkiej po raz kolejny.

stół na szwedzkiej wrocław

Chcesz być ze mną na bieżąco? Poznawać wszystkie przepisy zanim pojawia się na blogu ? Masz ochotę na codzienną dawke motywacji ? Dołącz od mojej grupy już dziś i ciesz się wszystkim jako pierwszy z dużą dawką motywacji i zdrowego podejścia do życia 🙂

dołącz do mojej grupy

  • Barbara Wójcik

    Jedzenie wygląda obłędnie. Szkoda, że w Wawie nie kojarzę takiej miejscówki..ale we Wrocławiu będzie na liście miejsc obowiązkowych.

    • To prawda, pierwszy raz spotkałam się z takim konceptem restauracji, ale czy jest jedyna to nie wiem ….

  • Aneta

    Najbardziej spodobał mi się deser 🙂

  • Zaglądam czasem do Wrocławia – trzeba będzie wybrać się do tej restauracji 🙂 Patrząc na zdjęcia tych potraw zgłodniałam…