Wakacje w Nowym Jorku

Written by martoszka
Relacje z Nowego Yorku mogliście zobaczyć już wcześniej.  Chce zacząć w pełni od nowa i zastanawiałam się, czy warto wrócić do tego co już było raz pokazane. Wiele osób trafia to po raz pierwszy i nie miało okazji zobaczyć pierwszej wersji relacji. Zanim przejdę do tego jak wyglądały wakcje w Nowym Jorku, pare słów o moim blogowaniu.
Chciałabym na tym blogu pisać więcej niż na poprzednim, który opierał się przeważnie na zdjęciach. Będę wracać do tego co było kiedyś, nie dla tego że tęsknie za tamtym (może trochę też) ale to bardziej przyzwyczajenie i nadzieja, że ten będzie zauważalnie lepszy od poprzedniego.  
Nowy Jork dla mnie jest przepięknym miastem, nie porównywalnym do żadnego innego, które wcześniej odwiedziłam, ma swój klimat. Dzieje się w nim strasznie dużo, wydaje się że tutaj minuta trwa sekundę i nie masz czasu na nic.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, bądź masz jakieś sugestie, pisz śmiało :
martoszka@icloud.com

Spędziłam w nim sześć tygodni, na kursie językowym.

Zajęcia miałam w tygodniu od 9 do 14/16. Popołudnia i weekendy, kiedy nie miałam zajęć – zwiedzaliśmy, poniżej 6 najciekawszych miejsc do dowiedzenia.

5Av. gdzie trafiliśmy na końcówkę wyprzedaży, jest to miejsce gdzie trzeba strasznie uważać, bo chodząc od sklepu do sklepu można wyczyścić kartę kredytową. Trzeba podejść na początek, gdzie znajduje się Flatiron Buliding, który swojego czasu był najwyższym budynkiem na świecie !
Central Park– zielona wyspa- jest przeogromny, gdzie można zjeść lunch na trawie wcześniej odwiedzając Culumbus Circle. Wydaje się, że w tak wielkim mieście ciężko usłyszeć ciszę, jest to tutaj możliwe, co jest naprawdę zaskakujące.
Time Square, najbardziej zatłoczone miejsce, miliony ludzi przeciskających się w każdą stronę, jak i tłumy, które stoją przyglądając się reklamą. Miejsce, które jest wizytówką miasta. Warto przejść się tam o poranku, nie tylko dlatego, że jest wtedy znacznie mniej ludzi, ale można trafić na poranny koncert w śniadaniówce – Good Morning America 🙂
Brooklyn Brigde, osobiście uważam jest to najbardziej przereklamowane miejsce. Miejsce na ciekawy spacer, ale ilość osób idące w jedną i drugą stronę jest okropna, mi osobiście nie sprawiło to przyjemności, ale to moja subiektywna opinia.  Jest jeden powód, dla którego warto go przejść – panorama Manhattanu.
Williamsburg najbardziej urokliwa dzielnica, znajdująca się na Brooklynie, małe sklepiki, dużo Second Handów, małe knajpki w pofabrycznych budynkach. Klimat dużo bardziej europejski, zupełnie inny niż na Manhattanie, nie czuć tutaj tempa tego miasta, jest spokojnie i przyjaźnie.
Dzielnica, której nie można pominąć zwiedzając, warto poświęcić na nią całe popołudnie !
 
China Town, warto przez nie przejść, aby przenieść się na chwile z NYC do Chin, na ulicach spotkacie więcej Chińczyków niż turystów. Warto tutaj zjeść jest tutaj bardzo tanio (lunch to ok. 3-6$) i mega smacznie, nigdzie nie zjecie tak dobrego i taniego jedzenia – sprawdziliśmy na własnej skórze (kolejnym dobrym miejscem aby zjeść jest Korean District w okolicach Empire State Building). Na drzwiach każdej restauracji znajdzicie litery (od A do C), jest to ocena „sanepidu”, najlepiej jadać tylko w A, macie pewność, że nie całego wyjazdu nie spędzicie w pokoju.